Najlepsze pożyczki na rynku – ile będą nas kosztować?

Liderzy na rynku finansowym nie bez powodu i nie bez dumy noszą to miano. W największych i najpopularniejszych serwisach pożyczkowych wszystkie informacje związane z kosztami kredytu są jasne i czytelne. LendOn zwraca swoim klientom uwagę na fakt, że konieczne jest uiszczenie opłat związanych z naliczaniem odsetek kapitałowych oraz z prowizją. Nie są za to do kwoty pożyczki doliczane żadne dodatkowe koszty czy opłaty, jest więc to jedna z najlepszych w tej chwili ofert na rynku. Aby mieć zagwarantowane takie właśnie warunki, jeśli chcesz pożyczyć przykładowo 1 000 zł, po trzydziestu dniach musisz wszystko zwrócić za pomocą jednorazowej raty. Oprocentowanie w przypadku LendOn wynosi 10% w skali roku, a odsetki, z jakimi konsument musi się liczyć, wynoszą równe 8,2 zł za miesiąc, prowizja to z kolei w przypadku równego 1 000 zł jedynie 274 zł.
Drugim bezsprzecznym liderem na rynku pożyczkowym jest firma Filarum. W jej przypadku za chęć wzięcia pożyczki będziesz musiał zapłacić oprocentowanie oraz prowizję – jest to więc kolejna znakomita oferta, pasująca idealnie do tytułu najlepszego pożyczkodawcy na rynku. Podstawową ofertą dla nowych klientów Filarum jest pożyczka w wysokości 2 000 złotych na standardowe 30 dni od chwili podpisania umowy pożyczkowej. W przypadku tej kwoty oprocentowanie wyniesie 16,44 złotych, a prowizja zmieści się w kwocie 545,72 zł. W dalszym ciągu taka oferta wygląda atrakcyjnie i w niczym nie przypomina stereotypowe obrazy zakładów pełnych lichwiarzy, chcących jedynie wydusić od biednych ludzi ich ostatni grosz.

Ustawa antylichwiarska – jaki ma wpływ na rynek pożyczkowy?

Chociaż działanie parabanków nie jest w żaden sposób usankcjonowane prawnie, brak w sumie jakichkolwiek zapisów związanych z ich działalnością, ze względu na ogromną popularność tematu pożyczek polski rząd postanowił zadbać chociaż o maksymalną wysokość kosztów, jakie mogą być narzucone zainteresowanemu wzięciem pożyczki.
Ustawa weszła w życie 11 marca – dokładnie rok temu i przyniosła pewne rewolucje związane z wysokością naliczanych przez parabanki kosztów pozaodsetkowych. Obecnie dla wszystkich tego typu instytucji obowiązuje jeden, wspólny „cennik”, czyli jeden wspólny wzór, którego wszystkie muszą bezwzględnie przestrzegać. Ograniczenie wynosi dwadzieścia pięć procent samej kwoty pożyczki oraz trzydzieści procent w skali roku. W tak wyliczonej opłacie muszą znaleźć się wszystkie możliwe opłaty dodatkowe, wspominane już wcześniej, a więc na przykład wymagane przez pożyczkodawcę ubezpieczenie, prowizje, opłaty przygotowawcze, manipulacyjne czy administracyjne. Ustawa nie przyniosła jednak żadnych zmian, jeśli chodzi o odsetki. Mogą one w dalszym ciągu wynosić równe 10%, czyli czterokrotność tak zwanej stopy lombardowej Narodowego Banku Polskiego.
Ujednolicenie opłat oraz wprowadzenie pewnych ograniczeń miało na celu ukrócenie praktyk niektórych firm do żądania sum zdecydowanie zbyt wysokich do wysokości pożyczonej kwoty. Inni nieuczciwi pożyczkodawcy rolowali pożyczki wciąż i wciąż, za co oczywiście chcieli dodatkowych pieniędzy, które rosły w oczach, przerażając samego, często już w takich chwilach bezradnego, konsumenta.
Zmiana ta jednak w przypadku niektórych firm nie wyszła na dobre, ponieważ pożyczkodawcy zabezpieczyli się przed mniejszymi zyskami podnosząc ceny swoich usług, również dla swoich stałych klientów.
Jedną z takich firm jest Minicredit, który obecnie przy pożyczce w wysokości 500 zł nie chce już od swoich klientów 98 zł, jak poprzednio, ale 110 zł. Podobnie jest w przypadku Kobiety z Kasą, której koszty usług podrożały o 4 zł oraz Pożyczkomat, który podniósł ceny o 5 zł. Chociaż nie są to bardzo znaczące sumy, widać jednak, że firmy starają się jak najlepiej wykorzystać możliwości wynikające z nowej ustawy.

Darmowe pożyczki są wciąż darmowe

Jeśli nie wiesz do końca, jaka pożyczka będzie dla ciebie najodpowiedniejsza, koniecznie rozejrzyj się za darmową chwilówką, której ofert nie brakuje na dzisiejszym rynku finansowym. Jest to zdecydowanie najkorzystniejsze rozwiązanie, ponieważ darmowa chwilówka jest rodzajem wabika, sztandarowego i najpowszechniej reklamowanego produktu finansowego, mającego na celu sprawić, że klient zacznie wracać do pożyczkodawcy i wtedy zacznie płacić regularnie za pożyczane pieniądze niemal według nieistniejącego cennika.
Jeśli tylko uda ci się spłacić swoje zobowiązanie w konkretnym terminie, nie musisz martwić się żadnymi dodatkowymi kosztami.

Firmy, które obniżyły ceny

Ustawa wpłynęła znacząco również na tych, którzy korzystając z okazji postanowili sporo obniżyć ceny swoich dotychczasowych usług. Wśród firm, które musiały w świetle prawa obniżyć swoje stawki, było przede wszystkim Soho Credit. Przed wejściem wżycie ustawy za pierwszą pożyczkę, obecnie również, nie trzeba płacić, jednak każda następna w kwocie 500 zł na trzydzieści kosztuje niemało, bo 195,5 zł wcześniej, obecnie 125 zł.
Przykładem innej firmy, która również musiała zrobić cięcia w swoim cenniku, było Ferratum. Tutaj wcześniej omawiana pożyczka przed ustawą kosztowała 165 złotych, obecnie trzeba za nią zapłacić 133 złote.
Opłaty zmniejszyły się również w wielu innych serwisach, na przykład w Szybkiej Gotówce, w Ekspres Pożyczce czy w Ofinie oraz w Smart Pożyczce. Obniżki w przypadku tych firm wahają się zwykle średnio między cztery a dwadzieścia cztery złote.
Pożyczkodawcy nieco bardziej obniżyli stawki, niż wymaga tego ustawa, aby nie zamykać swoim klientom dróg możliwości przedłużenia spłaty swojego zobowiązania, jeśli taka konieczność nastąpi. Dzięki temu dodatkowe koszty są niewielkie, a sama firma mieści się w zakładanych przez ustawę widełkach.
Zawsze pożyczaj rozsądnie
Bez względu na to, jak intratne są propozycje pożyczkodawców, zawsze musisz się kierować własnym rozumem w wybieraniu tego, co jest dla ciebie najlepsze.